Nakręcamy do działania!

Na rowerze od morza do morza

Johanna Johansson otrzymała wyróżnienie Årets Äventyr 2016 (Przygoda Roku 2016) po tym, jak przejechała rowerem 3000 km z Polski do Grecji. Ale nie trzeba być miłośnikiem przygód, żeby wybrać się na wyprawę rowerową. – To doskonały sposób, aby zbliżyć się do natury i poznać inną kulturę – mówi Johanna Johansson.

Johanna Johansson (lat 35) jeździ rowerem po całym Sztokholmie, tu na co dzień mieszka i pracuje w przedsiębiorstwie IT. Kiedyś brała udział w rajdzie rowerowym Vätternrundan, jeździła po Islandii, a także przejechała trasę z Estonii na Łotwę. Ale nic nie może równać się z trudem, jaki podjęła latem 2016 r. Zdecydowała się wówczas na wyprawę rowerową przez Europę Środkowo-Wschodnią. Postanowiła, że spotka się z jedną kobietą w każdym z siedmiu krajów, które planowała odwiedzić.
– Chciałam odwiedzić kraje europejskie, które byłyby dla mnie nowe. A poznając kobiety, które tam mieszkają chciałam dowiedzieć się, jak wyglądałoby dorastanie w ich kraju.

Niełatwy początek

Początek podróży w lipcu nie był szczególnie przyjemny. Wyprawa rozpoczęła się w Gdańsku, pierwsze dni były deszczowe, a przejechanie 150 km dziennie dawało się we znaki. Bolały łydki i kostki, ale po pierwszym tygodniu było lepiej.
– Na początku byłam przeciążona, ale ciało się przyzwyczaiło i z czasem każde naciśnięcie pedału było jak ćwiczenie rehabilitacyjne. Powinno być przecież trochę ciężko, ale też wspaniale. Po stromych podjazdach na Słowacji przyszły długie, wielokilometrowe zjazdy, a na Węgrzech znowu było płasko. Trasa prowadziła dalej przez Serbię i Kosowo.
Johanna opisuje Macedonię jako kraj urzekająco piękny, zielony, z górami rozciągającymi się we wszystkich kierunkach. Jednak tym, co zrobiło na niej największe wrażenie, były spotkania z ludźmi.
– Kobiety, które spotkałam, otwarcie dzieliły się swoimi doświadczeniami. Fantastycznie było zawierać nowe przyjaźnie i poruszać w rozmowach poważniejsze tematy.
Na blogu, który Johanna prowadziła podczas podróży, opisuje wycieczkę po Krakowie, po którym oprowadzała ją Polka, Agnieszka i jazdę rowerem przez Kosowo z Utą. Nie brakowało też spontanicznych spotkań. Jak z rodziną z Serbii, która zaprosiła Johannę na obiad.
– Po drodze spotkałam wielu wspaniałych ludzi, którzy otwierali przede mną drzwi i dzielili się swoim czasem.

Różne rodzaje podróżowania

Im dalej na południe, tym temperatura stawała się wyższa, a krajobraz bardziej pagórkowaty. Najtrudniejszy podjazd wynoszący 1400 m przypadł na dzień, gdy pokonała odcinek osiemdziesięciu kilometrów. Jednak spektakularne widoki, jakie można podziwiać na tej wysokości zrekompensowały jej wysiłek. Gdy dotarła do celu – do Aten – minęła Akropol i po trzydziestu dniach podróży zsiadła z roweru mając przejechane 2930 kilometrów zanim ruszyła w podróż powrotną do domu. Dzisiaj uważa wyprawę za wyczyn, a dowodem tego jest to, że pod koniec roku 2016 otrzymała nagrodę Årets Äventyr (Przygoda Roku), podczas targów Vildmarksmässan w Sztokholmie.
– To było niesamowite. Dla mnie to potwierdzenie, że moja podróż była wspaniałym pomysłem.
Kraje, które kuszą ją kolejnymi przygodami, to Armenia, Gruzja i Iran. Podkreśla jednocześnie, że wszyscy mogą jeździć na rowerze mniej lub bardziej intensywnie. Każdy może odbyć podróż, jaka mu odpowiada.
– Można pokonywać krótsze odcinki, rezerwować pokoje w hotelach i delektować się smacznym jedzeniem, które można kupić po drodze. Jadąc samochodem tylko się przemyka obok, ale na rowerze człowiek zbliża się do natury i ludzi. Czuje się zapachy i słyszy dźwięki. W ten sposób to doświadczenie staje się bogatsze.

Akcesoria rowerowe

Zobacz produkty

Akcesoria rowerowe

Zobacz produkty

 

Rowery

Zobacz produkty