• Darmowa dostawa do multimarketu
  • 30 dni na zwrot
  • 15.000 produktów do wyboru

Kiedy i jak przycinać drzewa owocowe, krzewy, tuje i róże?

Przycinanie drzew, krzewów, tuj i róż to jeden z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych, jakie powinniśmy wykonać przed okresem owocowania roślin. Ma on nie tylko znaczenie estetyczne, ale przede wszystkim gwarantuje zdrowy i równomierny rozrost. Jeśli wykonamy go w odpowiednim czasie i za pomocą właściwych narzędzi, może podnieść również odporność roślin na choroby. Zagwarantuje też większą ilość kwiatów i lepszą jakość owoców. Dowiedz się jak przycinać drzewa owocowe, krzewy, tuje i róże, by ogród pięknie się rozwijał, cieszył oko i gwarantował dobre plony.

 

Przycinanie drzew i krzewów – czemu to służy?

Przycinanie nazywane formującym służy do kontrolowania rozwoju roślin. Dzięki temu zabiegowi możemy przypilnować, by rośliny rozrastały się w równomierny sposób i sobie nie przeszkadzały. W przypadku drzew polega ono na usuwaniu gałęzi wyrastających pod nieodpowiednim kątem lub w za dużych skupiskach, tak by roślina zachowała odpowiedni kształt i jednolitą gęstość, a w późniejszym rozwoju nie przechylała się w żadną ze stron. Ważną częścią takiego przycinania jest również usuwanie niepożądanych odnóg głównego pnia tuż przy ich nasadzie. W ten sposób zapobiegniemy ewentualnym rozłamom drzewka. Poboczne konary mają bowiem tendencję do obłamywania się i osłabiania ogólnej kondycji i wytrzymałości rośliny.

W przypadku krzewów formując, skupiamy się bardziej na ich zagęszczaniu. W tym celu ucinamy wierzchołki młodych pędów i zmuszamy roślinę do powiększania swojej objętości, a nie rozrostu wzwyż. Usuwamy także zbędne odnogi korzeniowe. Zapobiegamy tym samym nadmiernemu rozwijaniu się krzewu na boki i zmianie jego formy.

Zarówno w przypadku drzew, jak i krzewów, eliminujemy również pędy krzyżujące się, które zapobiegają docieraniu światła do wnętrza rośliny i powodują jego przerzedzanie. Możemy także stosować tak zwane przycinanie prześwietlające, aby do środka korony drzewa dochodziło więcej światła. To nic innego jak rozluźnianie gałęzi. Polega ono na wycięciu części korony tak, by zapewnić swobodniejszy, lepszy i zdrowszy rozwój pozostałych pędów. Zwykle wychodzi drzewu na dobre, o ile nie pozbędziemy się zbyt dużej ilości konarów. Szacuje się, że jednorazowo koronę można przerzedzić maksymalnie o 15% gałęzi. Przy większym przycinaniu drzewko może zmarnieć lub zacząć chorować.

Powyższe zabiegi stosujemy tylko na młodych roślinach. Pomagają im się przyjąć i nadają tępo oraz kształt ich rozwojowi. A co ze starymi drzewami i krzewami? Pielęgnowane w taki sam sposób jak młode, mogą słabnąć i chorować. Musimy pamiętać, że z wiekiem rośliny gorzej znoszą przycinanie i wolniej się po nim regenerują. Na ich gałęziach mogą tworzyć się „rany”, których zabliźnienie będzie trwać całymi latami. Takie otwarte przestrzenie sprawiają, że drzewo lub krzew jest stale narażone na infekcje i pasożyty.

Na starych roślinach stosujemy wyłącznie przycinanie korygujące i odmładzające. To pierwsze ma za zadanie wyeliminować już powstałe deformacje. Są to głównie zaniedbania wynikające z braku przycinania w młodości. Drugie polega na sukcesywnym pozbywaniu się części obłamanych i brzydszych gałęzi w celu pobudzenia drzewa lub krzewu do wytwarzania nowych, świeżych pędów.

Innym rodzajem pielęgnacji istotnej dla starszych roślin jest cięcie sanitarne. Dotyczy ono tylko tych, które mają wyraźne ogniska chorobowe. Taki rodzaj przycinania polega na usuwaniu zeschniętych, zarażonych lub uszkodzonych pędów, by wyeliminować i ograniczyć rozwój infekcji. Usuwanie suchych i chorych konarów jest szczególnie ważne przy wysokich drzewach. Uszkodzone gałęzie mogą się bowiem łatwo łamać pod wpływem wiatru czy ciężaru śniegu i stanowić zagrożenie.

 

Przycinanie drzew i krzewów – potrzebne narzędzia

Do wszystkich rodzajów pielęgnacji krzewów i drzew potrzebne są odpowiednie narzędzia. Pędy i gałęzie nie mogą być po prostu obrywane. W ten sposób łatwo jest wyłamać korę lub zdrowe gałęzie, na których zachowaniu nam zależy. Kalecząc roślinę, nie tylko zmuszamy ją do wykorzystywania większej części energii na leczenie (a nie wzrost), ale również otwieramy drogę dla bakterii i chorób.

Musimy więc zaopatrzyć się w odpowiednie narzędzia ogrodowe. Na początek konieczny będzie sekator jedno- lub oburęczny. Ten pierwszy pozwoli nam na łatwe przycinanie pędów o średnicy do 1,5 cm, drugi posłuży do obcinania gałęzi o maksymalnej grubości 4 cm. Sekatory możemy również kupić w wersji z przekładniami zębatymi lub na wysięgniku. Pierwsze pozwolą nam na obcinanie gałęzi i konarów o średnicy do 6 cm. Drugie będą idealne do usuwania pędów drzew. W sklepach dostępne są także nożyce szpalerowe. Ich ostrza są wyjątkowo długie, dzięki czemu ułatwią nam przycinanie kształtu żywopłotów.

Gałęzie, które są za grube dla sekatorów i nożyc, można usunąć piłą ręczną. Nie powinna być to jednak taka sama piła, którą tniemy martwe kawałki drewna. Najlepiej jest obcinać żywe gałęzie narzędziem zwanym lisim ogonem. Jest to piła z wygiętym brzeszczotem o długości około 40 cm. Często ma ona także regulowany kat nachylenia co ułatwia docieranie do trudnodostępnych miejsc. Jest ona mniej inwazyjna dla drzew i krzewów.

Popularna piła kabłąkowa (z prostym, wymiennym brzeszczotem) powinna być przez nas stosowana raczej wyłącznie do cięcia martwego drewna – desek i suchych gałęzi. Podobnie jak piła uniwersalna, choć lepsze modele ze stali nierdzewnej są często wykorzystywane do prac ogrodowych. Szczególnie jeśli posiadają dodatkową powłokę zmniejszającą tarcie – na przykład z teflonu.

Kupując narzędzia ogrodowe, nie powinniśmy na nich oszczędzać. Te słabej jakości, mogą uszkodzić rośliny lub być niewystarczające nawet do prostych prac. Warto wybierać produkty dobrych i sprawdzonych producentów oraz sprzęt z możliwością regulacji (na przykład rozwarcia ostrzy lub rączek), gdyż to gwarantuje lepsze dopasowanie do naszych potrzeb.

 

Przycinanie drzew owocowych – cięcie jabłoni, wiśni, śliw i innych

Niezależnie od gatunku drzewa musimy pamiętać, że wycinamy tylko jeden określony typy pędów – tak zwane wilki. To rosnące do góry, minimum czterdziestocentymetrowe, cienkie gałązki. Zabierają światło innym pędom. Dla drzewa są też mało użyteczne, gdyż nie pojawiają się na nich kwiaty. Pędów łukowatych, skośnych i pionowych krótszych niż 40 cm nie obcinamy. Wciąż mogą zakwitnąć i zaowocować.

Przed przycinaniem, musimy się najpierw upewnić, w jakim terminie przycinać konkretny rodzaj drzewka owocowego. Każdy gatunek ma swoje preferencje. Zignorowanie ich może spowodować osłabienie lub spadek odporności na choroby.

Jabłonie, grusze i śliwy najczęściej obcina się jeszcze przed pojawieniem się pąków liści, czyli zimą, w okolicach lutego. Drzewo jest wówczas w stanie odpoczynku. Ma czas na zregenerowanie się, a gdy pojawiają się ciepłe dni, jest przygotowane na szybki rozrost. Możemy zastosować też przycinanie prześwietlające latem. Głownie, gdy zagęszczenie korony drzewa jest bardzo duże. Wówczas usunięcie długich, pionowych gałęzi ułatwi dojrzewanie owoców i ich późniejszy zbiór.

Brzoskwinie i nektaryny powinniśmy przycinać najwcześniej pod koniec kwietnia (o ile nie ma już przymrozków). Najlepiej jednak poczekać dłużej, aż na ich gałęziach pojawią się pierwsze pąki. To znak, że drzewo wchodzi w okres wegetacji i będzie goić się najlepiej. Wczesna wiosna bywa dla brzoskwiń i nektaryn nieco zbyt wilgotna. Ich zdolności regeneracyjne są ograniczone, przez co łatwiej łapią infekcje w miejscach przycięcia. Pozbawione części gałęzi są też bardziej narażone na zmarznięcie (szczególnie że w marcu i kwietniu bywają jeszcze przymrozki). Początek lata jest więc znacznie rozsądniejszym wyborem. Szczególnie że drzewa tych gatunków lubią światło, które po przerzedzeniu korony łatwiej dociera do wszystkich pędów i gwarantuje lepsze ukwiecenie.

W przypadku wiśni, czereśni i moreli możemy rozpocząć ciecie pędów dopiero po zbiorze owoców, mniej więcej w środku lata. Wówczas drzewa tych gatunków są najmniej narażone na zakażenie groźnymi chorobami, na przykład tak zwanym rakiem bakteryjnym. To problem, który najmocniej atakuje drzewa pestkowe, ale może dotknąć także innych drzew owocowych. Charakteryzuje się żółtawymi wyciekami spod pęknięć na korze, czarnymi plamami na pniu i gałęziach oraz masowym usychaniem kwiatów w okresie wiosennym.

Niestety choroba bywa bardzo inwazyjna i czasem konieczne jest usunięcie całej zainfekowanej rośliny, by zapobiec rozprzestrzenianiu się infekcji po innych drzewach. Roślinę możemy jednak odratować, szybko reagując na pierwsze symptomy choroby. Powinniśmy wtedy usunąć chore pędy i wyciąć martwą korę oraz posmarować powstałe rany maścią ogrodniczą z dodatkiem fungicydu (środka przeciwgrzybicznego). Pomocne mogą okazać się specjalne opryski na raka bakteryjnego drzew owocowych. Gdy jedno drzewo choruje, warto profilaktyczne spryskać też pozostałe. Zapobiegawcze opryski warto wykonywać również wtedy, kiedy choroba występuje na drzewach u sąsiada lub w okolicy naszej działki.

 

Jak i kiedy przycinać róże

Mimo iż róże muszą być przycinanie w okresie zimowego spoczynku, nie powinno się ich ciąć jesienią. Nie przynosi to bowiem żadnego pozytywnego efektu, a może narażać roślinę na zmarznięcie. Po przekwitnięciu i uschnięciu liści należy jedynie uprzątnąć krzew z przekwitłych kwiatostanów i odrostów korzeniowych, a na prawdziwe przycinanie przygotować się dopiero na wiosnę.

Cięcie krzewów różanych pod koniec marca zagwarantuje ich najszybszy i najbardziej owocny wzrost. Oczywiście zabieg pielęgnacyjny możemy przeprowadzić dopiero po ustąpieniu najsilniejszych mrozów. Jeśli pogoda długo jest brzydka, powinniśmy chwilę poczekać. Nie później jednak niż do końca kwietnia. Roślina nie może jeszcze puścić nowych pędów.

Róże przycinamy bardzo ostrym sekatorem, gdyż miejsce ciecia musi być gładkie, by mogło ładnie się zagoić. Tniemy zawsze ukośnie kilka milimetrów nad oczkiem, czyli zarodkiem nowego pąka. Wycinamy tylko pędy słabe, zmarniałe lub przymarznięte. Pozbywając się ich, zagwarantujemy lepsze kwitnienie i owocowanie naszego krzewu. Kwiatostany będą większe, a pędy długie i grube. Krzew może wprawdzie zakwitnąć nieco później, ale będzie wyglądał okazalej i zdrowiej.

Co ciekawe, brak przycinania róż jest dla krzewów mniej korzystny niż ich błędne przycięcie. Warto wiec nie bać się wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych, nawet jeżeli będziemy uczyć się na własnych błędach. Nie powinniśmy się też martwić tym, że przycięty krzaczek wygląda martwo i mizernie. Bardzo szybko wytworzy nowe pędy i odrośnie. 

Przycinanie żywopłotu – kiedy i jak

Najlepszym terminem na zabieg pielęgnacyjny żywopłotu jest środek wiosny, gdy nie ma już zagrożenia w postaci przymrozków. Jeśli żywopłot jest młody, należy go przyciąć na wysokości 20-30 cm. Dzięki temu krzewy bardzo szybko się rozrosną. Zagęszczenie rozpocznie się już od podstawy i żywopłot będzie rósł równomiernie na całej swojej wysokości.

Później powinniśmy przycinać żywopłot co najmniej raz w roku, pozostawiając każdorazowo od 2 do 30 cm nowego przyrostu, w zależności od tego, jak wysoką ścianę zieleni chcemy uzyskać. Podobnie jak w przypadku pierwszej pielęgnacji, powinniśmy przycinać roślinę na wiosnę, gdy pogoda jest już na tyle ciepła, że nie należy spodziewać się mrozów. W takich warunkach żywopłot szybciej się zregeneruje i będzie odporniejszy na choroby wywoływane przez grzyby.

Jeśli planujemy przycinać żywopłot kilka razy do roku, ostatni zabieg należy zaplanować na początek sierpnia. Jest to ostateczny termin, gdyż nowe przyrosty muszą zdrewnieć przed nadejściem zimy i mrozów. Jeśli to się nie stanie, najwyższa część żywopłotu będzie narażona na zmarznięcie i obumarcie. 

Jak i kiedy przycinać tuje i iglaki?

O pojedyncze tuje dbamy bardzo podobnie jak o żywopłoty. Najlepszym momentem na zabieg pielęgnacyjny jest dla nich wiosna. Wówczas powinniśmy wyciąć wszystkie uszkodzone, chore, nieregularne lub zmarniałe pędy. Dzięki temu roślina zagęści się i zacznie się rozkrzewiać.

Przycinaniem możemy też uformować kształtu krzewu. Niektóre tuje, takie jak odmiana „Dannica” i „Teddy” same będą dążyły do kształtu jajowatej kolumny i nie będzie konieczności dodatkowego ich przycinania. Inne z kolei (na przykład gatunek „Brabant” lub „Aurescens”) będą wymagały strzyżenia nawet kilka razy w sezonie. Warto byśmy przed zakupem tui upewnili się, czy mamy czas i chęci na pielęgnację takich roślin. Być może odpowiedniejsze dla nas będą tuje mniej wymagające, które praktycznie same będą przyjmowały pożądany kształt.

Pielęgnacja iglaków nie jest szczególnie kłopotliwa. Jeśli przycinanie ma na celu głównie zachowanie ładnego, stożkowatego kształtu krzewu lub drzewka, można je powtarzać kilka razy do roku, w dowolnych terminach. Jeśli jednak chcemy wpłynąć na poprawę rozwoju żywopłotu lub pojedynczego krzewu, powinniśmy przeprowadzać dodatkowe zabiegi pielęgnacyjne wiosną. Będzie to głównie usuwanie wyraźnie chorych, uszkodzonych lub gubiących kolki gałęzi oraz przycinanie rocznego przyrostu (nie więcej niż o 20-30%).

Cięcie iglaków powinniśmy wykonywać na wiosnę (marzec), tuż przed rozpoczęciem wegetacji rośliny lub przed jesienią (koniec sierpnia), czyli zaraz po zakończeniu okresu wzrostu. Przycinanie można zapoczątkować już w pierwszym roku po posadzeniu rośliny. Młode iglaki warto przycinać nawet dwa razy do roku (w marcu i w sierpniu), gdyż ich wzrost jest bardzo dynamiczny. Później, gdy się ustabilizuje, będzie można zredukować liczbę pielęgnacji do jednej w roku.

Jeśli chodzi o drzewa iglaste, dla ich rozwoju najlepsze jest podcinanie samego wierzchołka lub usuwanie dodatkowych, które wyrosną z głównej osi pnia. Powinniśmy to robić na wiosnę. Ponadto można je formować, tak by nadać im bardziej stożkowaty kształt. Nowe pędy należy przycinać równomiernie od góry, tak by drzewko mogło rozrastać się miarowo i symetrycznie.

Formowanie najbardziej służy świerkom i choinom. Nie jest zazwyczaj potrzebne jodłom, które naturalnie zachowują ładny kształt. Można je jednak oczyszczać z wyschniętych lub chorych gałązek. Najtrudniej przycina się sosny, które często źle znoszą zabiegi pielęgnacyjne. Warto przeprowadzać na nich zabiegi pielęgnacyjne co kilka lat, ale robić to ostrożnie i za pomocą dobrych narzędzi ogrodniczych. 

Na stronie:

Mogą się przydać

  • Przecina gałęzie o grubości do 12 mm
  • Pokryte teflonową powłoką ostrze ze stali nierdzewnej
  • Uchwyty z nylonu zbrojonego włóknem szklanym
39,99
  • Ostrza z powłoką antyadhezyjną
  • Ergonomiczne rękojeści
  • 25 lat gwarancji
49,99
  • Precyzyjnie wyszlifowane ostrza
  • Dla osób lewo- i praworęcznych
  • 25 lat gwarancji
59,99
  • Z serii Meec Multiseries
  • Głowica nożyc do żywopłotu
  • 97-150 cm aluminiowy trzonek
299,-